KOD – kiedy i dlaczego

Jaka była geneza powstania masowego ruchu społecznego znanego pod nazwą Komitetu Obrony Demokracji?  Nie, nie chodzi mi o szczegóły (dość już znane, choć nie aż tak istotne) formalne  typu ‘kto, kiedy i gdzie’, ale o naświetlenie sytuacji, która doprowadziła do powstania, jak wielu uważa, największego od czasów „Solidarności”  obywatelskiego ruchu oporu w Polsce. A bez wątpienia największego od czasów odzyskania przez Polskę suwerenności w 1990. Zastanawiałem w jaki sposób spróbować to zrobić, jak ująć temat,  by nie był ani zwykłą wyliczanką dat, nazwisk i wydarzeń politycznych z jednej strony, a próbą obiektywnej  oceny (co może być niemożliwe z wielu przyczyn, wśród których zwykły brak perspektywy czasu jest tez dość istotny) z drugiej.
A może po prostu spytać świadka, uczestnika i reportera tych wydarzeń?  Kogoś, kto wówczas właśnie, nie jako na gorąco robił opis tej sytuacji? Tak powstała idea opublikowania na łamach naszego „Monitora” artykułu Aldony Wiśniewskiej opublikowanego oryginalnie na stronach KOD 5 grudnia 2015 roku.  Pani Wiśniewska udzieliła nam zgody na jego publikację, sama nam go de facto wskazała, jako oryginalne źródło z tego okresu. Tekst jest dość długi i składa się z dwóch części: pierwszej, reporterskiej ukazującej przebieg wypadków tuz przed powstaniem KOD-u i drugiej, dłuższej, która po prostu prezentuje szereg postaci z grona zwolenników KOD-u (choć niekoniecznie jego działaczy). Jest to przekrój pokoleniowy, od osób w wieku licealnym do osób w wieku emerytalnym i reprezentujących nie tylko różne środowiska ale nawet różne miejsca zamieszkania ( w Polsce i nie tylko). Z tej obszernej galerii wybrałem tylko kilka, które właśnie te różnice reprezentują. I skróciłem same ‘portrety’ do tej części, w której opowiadają dlaczego identyfikują się z ideami Komitetu Obrony Demokracji. Może to być bardzo ciekawa lektura dla tych, którzy sami  ‘do polityki mieszać się nie lubią’, a nie mieszkając w Kraju mają często tylko fragmentaryczną na temat zachodzących tam wydarzeń wiedzę. A jednocześnie rodzaj tego specyficznego reportażu nadaje opisowi  bardzo ludzki, chwilami wręcz dokumentalno-dramatyczny, filmowy charakter.

ZaKODowani na wolność

by Aldona Wiśniewska
Zakodowani_007

To poszło jak burza. Prezydent Andrzej Duda ułaskawił Mariusza Kamińskiego, skazanego na 3 lata pozbawienia wolności i 10 lat zakazu pełnienia funkcji publicznych, nie czekając na uprawomocnienie wyroku sądu. W rządzie PiS Kamiński został ministrem od służb specjalnych. Prezydent odmówił też zaprzysiężenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji. W Sejmie, gdzie po jesiennych wyborach większość ma PiS, błyskawicznie przegłosowano nowych kandydatów. Na przewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości PiS wybrał Stanisława Piotrowicza, byłego członka PZPR, który jako prokurator w 2001 r. wsławił się umorzeniem śledztwa przeciw oskarżonemu o molestowanie dzieci proboszczowi w Tylawie. Mamy też PiS-owskiego ministra kultury, który urzędowanie rozpoczął od żądania odwołania premiery we wrocławskim teatrze, chociaż nie widział spektaklu. A potem zapowiedział porządki w mediach publicznych.

 

Polacy się obudzili. Bo gdy jedna, zwycięska partia bierze Sejm, rząd i chce mieć „swój” Trybunał oraz media – to już nie jest demokratyczna trójwładza, to pachnie autorytaryzmem. No nie. „Nie o take” Polskę nam chodziło.

18.11.15 Krzysztof Łoziński, dziennikarz, pisarz i były opozycjonista, w internetowym Studio Opinii rzucił hasło: „Trzeba założyć Komitet Obrony Demokracji, wzorowany na Komitecie Obrony Robotników”. Podchwycił je Mateusz Kijowski – informatyk, ojciec czwórki dzieci, bloger. Wysoki, barczysty facet w okularach, z brodą i długimi włosami zebranymi w kitkę, któremu tylko swetra z owczej wełny brak, by wyglądał jak opozycjonista z lat 80. Następnego dnia (19.11.15), niemal w samo południe, Kijowski założył grupę KOD na Facebooku. Jedną z pierwszych osób, które nowinę podały dalej, była Danuta Kuroń, wdowa po Jacku Kuroniu. Dzień później KOD liczył 2.000 członków. W południe miał manifest. Następnego dnia regulamin, fanpage oraz… 18.500 członków. Trzeciego dnia po założeniu (22.11.15) „ludzi KOD” było ponad 33.000. Jakby działały dobre, obywatelskie drożdże: pojawiły się grupy regionalne, liderzy, aktywiści, rozdzielono zadania… w podobny sposób i w podobnym tempie powstawała w 1980 r. „Solidarność”.

 

Symbolem KOD szybko stał się opornik – taki sam, jaki wielu Polaków nosiło w stanie wojennym, wysyłając sygnał komunistycznej władzy: „Jesteśmy przeciw”. 3.12.15 już ponad 40.000 ludzi uważało, że demokracja w Polsce jest zagrożona. Wielu z nich tego dnia wzięło udział w pierwszej publicznej akcji KOD – pikiecie pod siedzibą Trybunału. Kim są? Dlaczego dołączyli do KOD?

 

(Jerzy Sychut (67 lat), Sztokholm)  Po 1989 r. mało interesowałem się wydarzeniami w Polsce. Wszystko szło ku lepszemu. Zaniepokoiłem się, gdy kilka razy usłyszałem określenie: „IV Rzeczypospolita”. O co chodzi? Zacząłem się przysłuchiwać obradom Sejmu. Nauczyłem się odróżniać polityków po retoryce – niektórzy gadają przez zaciśnięte zęby. Uważnie obserwowałem ostatnie wybory. Byłem przerażony sukcesami hołoty i ich argumentacją: żądaniami głów, krwi, zemsty. Nic nie mogłem zrobić. Nawet głosować, bo nie mam polskiego paszportu. Po przejęciu władzy przez PiS załamałem się. Gdy na Facebooku zobaczyłem zaproszenie z Komitetu Obrony Demokracji – ostrożnie się przyjrzałem… to może być sensowna inicjatywa!… Czy mogę pomóc? Może udział w proteście przed ambasadą? Ważna jest wiara, że biorę udział w czymś ważnym i potrzebnym. Wróciła mi nadzieja i energia!

(Anna Serczyk (39 lat), Kraków.)  Przystąpiłam w akcie desperacji. Słuchałam doniesień medialnych i z minuty na minutę rosło wrażenie, że biorę udział w jakimś kosmicznym żarcie, że to nie może być prawda, żeby tak lekceważyć prawo i poglądy innych! Czułam bezsilność, a myślę, że nie ma nic gorszego. Pamiętam bezsilność ze szpitala, gdy nie byłam w stanie pomóc synowi, bo wszystko zależało od tego, czy znajdzie się dawca…. Nie chcę znowu czuć się bezsilna.

(Magda Topińska (44 lata), Warszawa.) Jestem w KOD, bo pragnę wolności dla siebie, swoich dzieci, dla ludzi bliskich i dalszych. Wszystkich, którym bliskie jest poczucie etyki i zasad, którzy potrafią różnić się kulturalnie, a nawet pięknie. Jestem w KOD, bo pochodzę z rodziny o długiej tradycji walki o wolność i pracy społecznej – rzec można, „mam to w genach”

(Barbara Graszek-Hertig, (62 lata) Augsburg)  Bo zależy mi na Ojczyźnie, w której przeżyłam większą część życia, gdzie żyli moi przodkowie. Tu są moje korzenie. Polacy to jest Naród-Unikat! Boli mnie, że obecnie tak podzielony. Powiem otwarcie: nie lubię Kaczyńskiego. Nie PiS, bo tam są ludzie tacy jak ja, ale ich prezes i jego gwardia to źli ludzie. Myślę, że są zaślepieni zemstą i władzą, nie zależy im w ogóle na Polakach.

(Michalina Szczęsna (18 lat), Grodzisk Mazowiecki.)  Lubię teatr, książki psychologiczne, słucham bardzo dużo muzyki. Jestem jedynaczką. Tata nie żyje, wychowuje mnie mama. Jestem w KOD, bo przeraża mnie wizja fanatycznej, katolickiej Polski. Przedstawiciele władz, na mocy konstytucji, mają obowiązek zachować bezstronność religijną.
 Chcę żyć w kraju świeckim, w którym ludzie zasiadający w Sejmie mają wiedzę i obycie, gdzie „człowiek człowiekowi bliźnim’’ i nie ma podziałów na lepszych i gorszych, a wiara, orientacja i kolor skóry nikogo nie stygmatyzują. Marzę o takim kraju… Mam nadzieję, że w tych marzeniach nie jestem sama.

(Jadwiga Jurkowska (91 lat), Warszawa)  Śmiertelnie się bałam, że do władzy dojdzie Macierewicz, że wróci Kamiński. No i dożyłam! Mamy trzecią okupację… – mówi mi przez telefon. – Staram się zachować dystans do ostatnich wydarzeń, ale jakoś nie mogę. Chcemy z mężem dołączyć do KOD i wspierać go na wszelkie możliwe sposoby.

Wypatrujcie państwa Jurkowskich na pikietach i demonstracjach KOD! To nic, że są po 90-tce. Zapowiedzieli, że przyjdą oboje.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s